Kategorie: Wszystkie | LOCA | O MNIE | OZZY | PIESKIE ŻYCIE | PRZYJACIELE | SZKOLENIE | WYCHOWANIE
RSS
wtorek, 12 czerwca 2012

Z właściwym sobie opóźnieniem daję znać, że bardzo spontanicznie pojawiłyśmy się na drugich w życiu zawodach agility :) W Bydgoszczy znowu, a jakże, wszak tamtejsza atmosfera i bezbłędna organizacja rządzi!

Biegało nam się bardzo przyjemnie, detkowałyśmy w idiotyczny sposób, ale zdarzyło nam się nawet raz stanąć na pudle i raz wykręcić najlepszy czas! Jako że zawsze jakoś niespecjalnie jest nam po drodze na zawody i choć żałuję, bo nie będzie nam raczej dane zostać zawodnikami pełną gębą, to atmosferę wokół zawodów polubiłam bardzo. Fajnie jest sobie posiedzieć z kumpelami z klubu, poznać wreszcie w realu znajomych z Internetu, pogadać, pomarznąć, nie wyspać się i w międzyczasie pobiegać sobie jakieś torki.

Poza tym zupełnie przy okazji człowiek orientuje się jak bardzo skomplikowane sekwencje zazwyczaj ćwiczy na treningach. Moje wrażenie po wejściu na pierwsze zapoznanie z torem było bezbłędne i można je streścić do słów: "ale że co, to już cały torek jest?" 8) Konsekwencją tego zdziwienia było postanowienie, że jak nam się poszczęści i znowu gdzieś sobie pobiegamy na zawodach, to postaramy się to zrobić już nie w zerówkach. Toteż wreszcie, po nie powiem nawet ilu latach biegania postanowiłam zakończyć slalom. Tak, wiem, wstyd, że go do tej pory nie zrobiłam, mea culpa.

 

Bardzo przyzwoity bieg, niestety zdisowałyśmy go sobie uroczo jeszcze przed rozpoczęciem video ;) 

Jedna głupia odmowa...

Bez komentarza 8)

Najlepszy czas!

Głupi dis...

I na koniec całkiem przyjemne bieganie.

 

23:44, martyna_art , LOCA
Link Dodaj komentarz »