Kategorie: Wszystkie | LOCA | O MNIE | OZZY | PIESKIE ŻYCIE | PRZYJACIELE | SZKOLENIE | WYCHOWANIE
RSS
niedziela, 09 listopada 2008
Istnieje wiele minusów posiadania półtora psa.

Na przykład w tramwaju człowiek musi uważać, żeby nie stratowano mu połowy psa. Całego psa widać, co więcej - zwykle przykuwa on uwagę współpasażerów i absorbuje ich na tyle, że nie zauważają połowy psa plączącego się w parterze. No i dramat gotowy - nadepnięta połowa ogona albo połowa łapy.

Albo głaskanie - trzeba się schylać do połowy psa, podczas gdy całego psa można głaskać na stojąco. Najgorzej jest jak się oba jednocześnie do głaskania nadstawiają, trzeba się nagimnastykować półstojąc.

Najbardziej bolesnym minsem posiadania półtora psa jest jednak to, że nie mogę trenować canicrossu z Ozzym i Locą jednocześnie. Dysproporcje ich wielkości i związanej z tym długości wykroku są na tyle duże, że nie da się dobrać dla nich jednej, wspólnej, idealnej prędkości biegu.
Jeżeli biegniemy tempem Loci - Ozzy musi pędzić wściekłym galopem. A gdy dostosowuję prędkość do Ozzka - Loca uważa, że wleczemy się na tyle uwłaczającym jej tempem, że trzeba zająć się czymś ciekawszym, np. zaganianiem dzików. Dość ponurym wydaje mi się obraz Loci zaganiającej dziki na polu i nie zważającej na to, że wciąż jest przypięta do roweru, na którym siedzę ja.

Koniec końców jest taki, że kondycję mam żelazną - przejeżdżam dwa razy dłuższą drogę, bo z każdym z psów osobno. Nie żebym narzekała, skądże znowu. Tylko sąsiedzi znowu będą na mnie jutro dziwnie patrzeć jak tak kursuję w tą i z powrotem.


17:28, martyna_art
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 listopada 2008
Poprzedni weekend minął nam na ciepaniu deklami pod uważnym okiem Darka Radomskiego.

Było, ogólnikowo mówiąc, bosko :)

Obszerną fotorelację można zobaczyć TU. Kliknij, warto.
Film z (również Locowego) frisbowania by JiM - KLIK
09:05, martyna_art
Link Dodaj komentarz »