Kategorie: Wszystkie | LOCA | O MNIE | OZZY | PIESKIE ŻYCIE | PRZYJACIELE | SZKOLENIE | WYCHOWANIE
RSS
piątek, 23 listopada 2007
Prawdziwy psiarz ma zwykle przy sobie swojego pupila, czasami jednak okrutna rzeczywistość zmusza go do wybrania się gdzieś bez niego. Jakie są oznaki, które mówią, że patrzymy na psiarza?
niedziela, 11 listopada 2007
Nie wszyscy kochają pieski. Nie wszyscy lubią pieski. Niektórzy psów panicznie się boją, brzydzą i/lub nie życzą sobie ich obecności. Nam, psiarzom, wypada szanować zdanie tych ludzi.
wtorek, 06 listopada 2007
Obroża, szelki czy kantar? Jaka smycz – parciana, skórzana, flexi? Kaganiec metalowy, plastikowy, pełny, czy lekki skórzany? Co jest dobre dla mojego psa i dla mnie? Co będzie dla nas najwygodniejsze w codziennym użytkowaniu? Są to pytania, które zadaje sobie każdy przewodnik, gdy do jego domu trafia pies. Jaka jest odpowiedź? Nie ma uniwersalnej, ponieważ wybór „oprzyrządowania” psa jest kwestią indywidualną i zależną w równiej mierze od gustu właściciela, jak i preferencji psa.
poniedziałek, 05 listopada 2007

21 października to pamiętny dzień. Tego dnia dokonałam dwóch trafnych wyborów, jednym z nich było przywiezienie do domu Loci :)

Loca, której pełne imię brzmi Livin’ La Vida Loca Aquilonis urodziła się w hodowli Matyldy Kozakiewicz w Warszawie. Jej rodzicami są importowana ze Stanów Zjednoczonych Gearhart's Fire over Pacific i sprowadzony z Czech CH Ares of Secret Key.

Mała Loca ujęła mnie już podczas naszego pierwszego spotkania, kiedy miała tylko 5 tygodni, a już pokazywała rogi i swój twardy charakter. Nie przeczę, że równie silne wrażenie zrobiła na mniej jej oryginalna uroda i to cudne do połowy niebieskie oczko :)

Loczek podczas naszego pierwszego spotkania...

darmowy hosting obrazków

...i w wieku 4 miesięcy

darmowy hosting obrazków


Jako, że uwielbiam aktywny wypoczynek z psem i sporty kynologiczne, to zamierzam Locę pomęczyć trochę; myślę o agility i frisbee, ale odrobina obedience na pewno również jej nie zaszkodzi.

21:15, martyna_art , LOCA
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 listopada 2007

Ardi, po domowemu Gorbi (bo w końcu to rusek), jest łajką rosysko-europejską mojego TZa i wiedzie spokojne i dostatnie życie psa podwórzowego na wsi, pilnując dobytku, biegając przy rowerze, okazjonalnie polując i beztrosko hasając po nadnoteckich łakach.

W wolnych chwilach zdobywa laury na wystawach psów, w tym zaszczytny tytuł Zwycięzcy Świata w rasie, który otrzymał na Światowej Wystawie Psów Rasowych w Poznaniu w roku 2006.

Jest typowym przedstawicielem swojej rasy; pierwotny, surowy, nie spoufalający się, ale dla domowników serdeczny i radosny. Niezmordowany biegacz, któremu nie straszne są niskie temperatury, grad i śnieg.

Usposobienie szpica i pierwotność wyraźnie widać w jego kontaktach z obcymi psami, od których wymaga natychmiastowego i bezdyskusyjnego poddania się. Taki z niego twardziel.

darmowy hosting obrazków

Na wystawie w Antoninku, 2006, fot. M. Pajzderska.

darmowy hosting obrazków