Blog > Komentarze do wpisu

Deal with it

Jestem niedowiarkiem. Uważam, że większość ludzi wyolbrzymia pewne fakty, żeby dodać dramatyzmu swej szarej egzystencji i wszystko co się czyta i słyszy, trzeba przepuścić przez filtr zrozumienia.

Nie to, żeby właściciele owczarków australijskich jakoś specjalnie ukrywali pewien fakt przed światem. Fakt, który naprawdę jest uciążliwy i sprawia, że sezonowo posiadanie aussie w domu/mieszkaniu zamienia się w koszmar...

W zasadzie w każdym opisie rasy stworzonym przez posiadacza aussie pojawia się ta kwestia.

Ja ją po prostu ignorowałam.

Jeśli jesteś potencjalnym właścicielem owczarka australijskiego - czuj się ostrzeżony. Aussie w domu = wszechobecne kłaki. Zawsze. Wszędzie. Bez względu na codzienne odkurzanie całej chaty. W trakcie sezonowej wymiany sierści na przekór codziennemu wyczesywaniu psa szczotką i trymerem hakowym. Nawet jeśli Twoje zwierzę to względnie łysa suka. 

Kojarzysz taki dowcip sytuacyjny o tym, jak to posiadacz owczarka australijskiego otwiera świeżą puszkę z piwem i znajduje w niej włos swojego psa? No cóż...

 

poniedziałek, 23 września 2013, martyna_art

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: domi, *.dynamic.chello.pl
2013/09/24 10:17:02
ee z labradorem jest podobnie :D